piątek, 31 grudnia 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Wendy Lee 影樓 Bikini Top 攝影日 @ Viva Photo par williamli1983Brytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wampiryzm wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

czwartek, 30 grudnia 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

solarized bikini par hartman045
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman wampiry DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

środa, 29 grudnia 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

Darsy Dream bikini par DarsydesignCo pijasz zazwyczaj? Woda Wóda Mleko Herbata Piwo Wino Inne Wolisz herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

wtorek, 28 grudnia 2010

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

Michelle Baena for Rockytrail.com - Camo Scrunch Butt Nylon Lycra Bikini par Chuck GoodenoughOtwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie łapie się w kryteriach.



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Wicked weasel bikini 8/9/09 par Boating CoupleMęskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

niedziela, 26 grudnia 2010

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

Fashion TV Bikini Shoot par Roro FernandezUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

czwartek, 23 grudnia 2010

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

The Girl in the Green Velvet Bikini par Truus, Bob & Jan too!



, Ed Harris i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

środa, 22 grudnia 2010

Amerykanie nie rozumieją z Europy

Miranda Kerr - White Bikini par girldose.comKrzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

wtorek, 21 grudnia 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Girl in Bikini in the Pool par Greg RobbinsBrytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

poniedziałek, 20 grudnia 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

bikini 6 par poppyflower2009
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

niedziela, 19 grudnia 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

The Girl in the Green Velvet Bikini par Truus, Bob & Jan too!Co pijasz zazwyczaj? Woda Wóda Mleko Herbata Piwo Wino Inne Wolisz herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to odchudzanie bez odchudzania książka co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

wtorek, 7 grudnia 2010

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

solarized bikini par hartman045Otwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie łapie się w kryteriach.

tanie książki style="height: 25px;">



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Bikini meisjes par What Do You Want ?Męskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym książki dla młodzieży człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

Girl in Bikini in the Pool par Greg RobbinsUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła odchudzanie bez odchudzania książka pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

Bikini Bar Downstairs, Enemas Upstairs! par chandlerpoling



, Ed Harris i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść tanie książki o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

Amerykanie nie rozumieją z Europy

Cricket guyKrzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż księgarnia online można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Hooters Bikini Car Wash par timophotoBrytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley księgarnia online jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

bikini par didbygraham
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z księgarnia wysyłkowa pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

niedziela, 5 grudnia 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

Bikini Sale par Brian AuerCo pijasz zazwyczaj? Woda Wóda księgarnia online Mleko Herbata Piwo Wino Inne Wolisz herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

sobota, 4 grudnia 2010

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

Fashion TV Bikini Shoot par Roro FernandezOtwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie książki dla młodzieży łapie się w kryteriach.



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

piątek, 3 grudnia 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Girl in Bikini in the Pool par Greg RobbinsMęskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują książki dla młodzieży je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

czwartek, 2 grudnia 2010

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

bikini 6 par poppyflower2009Używasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu książki dla młodzieży Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

poniedziałek, 29 listopada 2010

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

cute blonde in a black bikini par Monica Dickey



, Ed Harris książki dla młodzieży i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

niedziela, 28 listopada 2010

Amerykanie nie rozumieją z Europy

The bikini that liked to spend itKrzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego katalog książek jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

sobota, 27 listopada 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

BLONDE IN RED BIKINI: CLASSIC ART PHOTO par roberthuffstutterBrytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak księgarnia online na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

piątek, 26 listopada 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

The bikini that liked to spend it
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak księgarnia online skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

czwartek, 25 listopada 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

Kim Kardashian - Bikini Candids on the beach at the newly opened Fontainebleau Hotel par girldose.comCo pijasz zazwyczaj? Woda Wóda Mleko Herbata Piwo Wino Inne Wolisz wyszukiwane książki herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

Dogs playing... girl taking her bikini off. Why not ! This is San Francisco after all. par Claire de LuneOtwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie łapie się w kryteriach.

księgarnia wysyłkowa style="height: 25px;">



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Dogs playing... girl taking her bikini off. Why not ! This is San Francisco after all. par Claire de LuneMęskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny katalog książek w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

Darsy Dream bikini par DarsydesignUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu książki dla młodzieży Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

wtorek, 23 listopada 2010

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

Bikini par Faborito



, Ed Harris i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują księgarnia online wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

poniedziałek, 22 listopada 2010

Amerykanie nie rozumieją z Europy

Miranda Kerr - White Bikini par girldose.comKrzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln katalog książek Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

niedziela, 21 listopada 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Polka Dot Bikini Cookie par Whipped BakeshopBrytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na wyszukiwane książki scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

sobota, 20 listopada 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

BLONDE IN RED BIKINI: CLASSIC ART PHOTO par roberthuffstutter
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział katalog książek różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

piątek, 19 listopada 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

Bikini Bar Downstairs, Enemas Upstairs! par chandlerpolingCo pijasz zazwyczaj? Woda Wóda Mleko Herbata Piwo Wino Inne katalog książek Wolisz herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

czwartek, 18 listopada 2010

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

Texas Showdown Bikini Contest par espngoOtwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, wyszukiwane książki w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie łapie się w kryteriach.



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

środa, 17 listopada 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Bikini Beach Bear Cupcakes par BakerellaMęskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę wyszukiwane książki pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

wtorek, 16 listopada 2010

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

black bikini smiles more par Monica DickeyUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu wyszukiwane książki Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

sobota, 13 listopada 2010

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

Hiding sunset... in a blue bikini par Sybren A. Stüvel



, Ed Harris i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści katalog książek Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

piątek, 12 listopada 2010

Amerykanie nie rozumieją z Europy

Motor City Bears Bikini Car Wash par sultmhoorKrzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem wyszukiwane książki festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

czwartek, 11 listopada 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Michelle Baena for Rockytrail.com - Camo Scrunch Butt Nylon Lycra Bikini par Chuck GoodenoughBrytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana katalog książek jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

środa, 10 listopada 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

Wicked weasel bikini 8/9/09 par Boating Couple
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim katalog książek niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

wtorek, 9 listopada 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

Girl in Bikini in the Pool par Greg RobbinsCo pijasz zazwyczaj? Woda Wóda Mleko katalog książek Herbata Piwo Wino Inne Wolisz herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

poniedziałek, 8 listopada 2010

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

Bikini meisjes par What Do You Want ?Otwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... katalog książek i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie łapie się w kryteriach.



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

niedziela, 7 listopada 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Bikini Atoll par fatminkyMęskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

sobota, 6 listopada 2010

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

Kim Kardashian - Bikini Candids on the beach at the newly opened Fontainebleau Hotel par girldose.comUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

czwartek, 4 listopada 2010

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

Fashion TV Bikini Shoot par Roro Fernandez



, Ed Harris i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

Amerykanie nie rozumieją z Europy

Wayne Thiebaud 1964 Krzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

środa, 3 listopada 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Wayne Thiebaud 1964 Brytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

wtorek, 2 listopada 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

bikini-3 par WieEhNa
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło: