sobota, 31 lipca 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Wicked weasel bikini 8/9/09 par Boating CoupleMęskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich tanie podręczniki wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło:

piątek, 30 lipca 2010

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

black bikini smiles more par Monica DickeyUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz sklep ezoteryczny przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

środa, 28 lipca 2010

Pierce Brosnan na Bulwarze Zbawienia

The Girl in the Green Velvet Bikini par Truus, Bob & Jan too!



, Ed Harris i Jim Gaffigan zagrają w filmie "Salvation Boulevard".

Obraz stanowi ekranizację powieści Larry"ego Beinharta. Satyryczna opowieść o morderstwie uniwersyteckiego profesora staje się pretekstem do wykpienia sposobu, w jaki różne religie świata manipulują wyznawcami. Detektyw, podążający tropem zabójcy, to odrodzony chrześcijanin, zaś ofiara to talizmany ateista. Głównym podejrzanym staje się student-muzułmanin, w którego obronie staje adwokat-żyd.



if(typeof isSrd05=="undefined"){NPB("005");}
Źródło:

wtorek, 27 lipca 2010

Amerykanie nie rozumieją z Europy

cute blonde in a black bikini par Monica DickeyKrzysztof Zanussi był w niedzielę, 7 lutego, gościem festiwalu arcydzieł kina polskiego w nowojorskim Licoln Center, upamiętniającego dwudziestą rocznicę obalenia komunizmu w Europie.

Przegląd wybitnych polskich filmów, które przetarły szlak wydarzeniom rewolucji "89 odbywa się w ramach trwającego od 9 listopada karty tarota cyklu "Rewolucja artystyczna w Europie Środkowo-Wschodniej" ukazującego jak działania artystyczne w latach osiemdziesiątych wpłynęły na przemiany polityczne i przyczyniły się do zmiany ustroju.

Seria "Nadciągające chmury: Bunt i refleksja w polskim kinie 1977 - 1989" przedstawia filmy Andrzeja Wajdy, Krzysztofa Kieślowskiego, Agnieszki Holland i Krzysztofa Zanussiego, których bohaterowie skonfrontowani z chaosem, stagnacją i totalitaryzmem systemu muszą dokonywać trudnych wyborów. W retrospektywie znalazły się m. in. sztandarowe filmy kina moralnego niepokoju jak "Wodzirej" Feliksa Falka, "Amator" Krzysztofa Kieślowskiego, "Barwy ochronne" Krzysztofa Zanussiego i "Kobieta samotna" Agnieszki Holland oraz film - legenda "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskieo, uznany przez ówczesnych polityków za najbardziej antykomunistyczny obraz w historii PRL.

Nowojorski festiwal skierowany jest głównie do amerykańskiej publiczności, która upadek komunizmu w Europie najczęściej kojarzy ze spektakularnym upadkiem Muru Berlińskiego.

"Szkoda, bo przecież historycznie to jest nasza zasługa, a upadek muru jest końcem tego domina, które my poruszyliśmy. Filmy dawały poczucie tęsknoty do wolności i przysłużyły się do wyrugowania tamtego systemu z umysłów" - powiedział Krzysztof Zanussi w rozmowie z PAP.

Jednak - jego zdaniem - "Amerykanie nie dużo rozumieją z Europy. Ale ta naiwność amerykańska jest w pewnym sensie budująca, bo może ludzie nie powinni rozumieć tak okropnych rzeczy jak totalitaryzm".

Podczas sobotniego pokazu zaprezentowano również fragment filmu Zanussiego "Rewizyta", który odnosi się do tamtych zdarzeń, ale już z perspektywy współczesności.

"Po wielu latach widzowie pytali mnie, co stało się później z moimi bohaterami. Trochę przekornie starałem się tu przekonać, że w życiu wszystko może się inaczej potoczyć niż się spodziewamy. Szczególnie docent Szelestowski grany przez Zapasiewicza okazał się kimś innym, niż można byłoby oczekiwać".

Zanussi chciałby, aby "Rewizyta" trafiła na inne amerykańskie festiwale. Zapytany dlaczego współczesne polskie filmy coraz rzadziej są nagradzane na międzynarodowych festiwalach, wyjaśniał:

"Europejskimi festiwalami w Wenecji, Cannes czy Berlinie rządzi pokolenie, które kiedyś zachęcało nas do umacniania komunizmu. Dziś, kiedy znaleźliśmy się w ogonie kapitalizmu, patrzą na nas z niechęcią. Jesteśmy spychani jako nieinteresująca cząstka Europy bo powielająca większość błędów, które reszta bardziej rozwiniętego świata ma już za sobą. Z kolei Oscary to wyłączne święto amerykańskiego filmu, a zagraniczne produkcje, którym przyznaje się nagrody miłosierdzia nie mają tu żadnego znaczenia".

Nowojorski festiwal polskiego kina, który przygotował Instytut Kultury Polskiej w Nowym Jorku wspólnie ze Stowarzyszeniem Filmowym Lincoln Center zakończy się 11 lutego.


Źródło:

poniedziałek, 26 lipca 2010

Danny Boyle wystawi "Frankensteina"

Sexy Yellow Bikini Miami Beach par Christopher PetersonBrytyjski reżyser Danny Boyle, laureat Oscara za film "Slumdog. Milioner z ulicy", wraca do pracy w teatrze. Na West Endzie zaprezentuje własną wersję "Frankensteina".

Ostatni raz Boyle pracował na scenie ponad 20 lat temu - to właśnie w teatrze zaczynał reżyserską karierę, wystawiając w latach 80. sztuki dla słynnego Royal Shakespeare Company.

W kinie zadebiutował w 1995 roku filmem "Płytki grób".

Teraz wraca jednak na teatralne deski w scenicznej adaptacji "Frankensteina". Autorem sztuki, opartej na powieści Mary Shelley jest Nick tanie podręczniki Dear. Premiera spektaklu, który grany będzie w London"s National Theatre, zaplanowana jest na końcówkę 2010 roku.


Źródło:

niedziela, 25 lipca 2010

Uwodzenie: 3 grafików + kamera = film wojenny

Polka Dot Bikini Cookie par Whipped Bakeshop
Natarcie utrudniało ukształtowanie terenu, strome urwiska, a także wzgórza i piaszczysta plaża. Niemcy wiedzieli, że to może utrudnić, ale z pewnością nie zatrzyma przeciwnika. Dodatkowo zaminowali plażę i rozciągnęli druty kolczaste, na których zawiesili granaty. Gdyby nawet to nie zatrzymało natarcia, to na aliantów czekały karabiny maszynowe (szacuje się, że ok. 200) i 60 dział różnego typu.

Grupy bojowe, które szły jako pierwsze miały za zadanie zniszczyć wszystkie przeszkody, także wodne. Amerykanie dysponowali 32 czołgami typu Sherman DD, jednak skuteczna obrona pozwoliła na wyjście na brzeg zaledwie czterem z nich. Determinacja wojsk amerykańskich była godna pochwały, i nie zważając uwagi na ogromne straty, żołnierze szli do przodu.

Kiedy przedarli się przez kilka linii obrony niemieckiej, trafili na krzyżowy atak karabinów maszynowych oraz moździerzy. Niemcy byli przekonani, że będzie to cios w serce dla wroga. I faktycznie – dowództwo zdecydowało się przerwać natarcie, jednak przemieścili pozostałych na inny odcinek plaży. Kolejne godziny były równie krwawe, jednak udało się dotrzeć do umocnień brzegowych.

Jednostki sił amerykańskich dały zielone światło swoim niszczycielom, które nie zważając na mieliznę, wpłynęły możliwie najbliżej i ostrzelały przeciwnika. Po 10 godzinach walk aliantom udało się osiągnąć cel, jednakże woda w około zabarwiła się na czerwono. Dowództwo USA wysłało do Normandii pond 43 tysiące karty tarota żołnierzy. Niestety poległo 3 tys. z nich.
Źródło:

sobota, 24 lipca 2010

Uwodzenie: To co pijesz mówi o tym jaki jesteś!

solarized bikini par hartman045Co pijasz zazwyczaj? Woda Wóda Mleko Herbata Piwo horoskop Wino Inne Wolisz herbatę, czy może whisky? Po przebudzeniu masz ochotę na szklaneczkę mleka, czy może wybierasz kawę. Nie zastanawiałeś się nad tym? To błąd, ponieważ jak udowodniono, to co pijesz, mówi o tym jaki jesteś.

Nic już nie ukryjesz przed nowopoznaną dziewczyną. To co zamówisz przy barze może zdradzić Twoje największe sekrety. „Dziennik” podaje zestawienie, po którym na pewno nie będziesz czuł się bezpieczny. Chcecie sprawdzić co Was może zdradzić?

POWIEDZ CO PIJESZ, SPRAWDŹ KIM JESTEŚ! >>



WODA

Jeżeli myślisz, że pijąc wodę pokazujesz się jako człowiek troszczący się przede wszystkim o swoje zdrowie i formę jesteś w błędzie.

Z zestawienia „Dziennika” wynika, że smakosze mineralki to głównie ludzie leniwi i wygodniccy, źle znoszący nadmierną kontrolę i lubiący żyć w luksusie.

Ponadto cechuje ich brak całkowitej niezależności i skłonność do zwalania na innych swoich obowiązków czytaj więcej...


Źródło:

piątek, 23 lipca 2010

Uwodzenie: Całkiem ubrany na nagim meczu!

KayCi Bikini 1143 par Keyhole Productions PhotographyOtwarcie sezonu rugby w Nowej Zelandii nie jest czymś, co chielibyśmy oglądać często. Rugbyści z Dunedin najwyraźniej kochają sport bez granic... i bez ubrania.

Inauguraycjny mecz, w którym strona francska różni się tylko beretami, apaszkami i niewielkim wąsem nie należy do wydarzeń sportowych, które chcemy zachowac w pamięci. Pomijając fakt, że piłek na tym meczu jest znacznie więcej niż w przepisach, chłopaki swoim frywolnym usposobieniem sprawiają, że trudno astropsychologia się skupić na wyniku.


Pomysł może być całkiem niezły, jeśli celem wydarzenia było udane after-party, pełne dziewcząt chętnych obcowania z graczami. Jeśli jednak chodzi o dumę i splendor to niestety mecz nie łapie się w kryteriach.



Na osobliwym, nagim meczu znalazł się również "anty-streaker", czyli człowiek, który zupełnie ubrany wbiegł na boisko podczas meczu. Na szczęście znalazł się nagi ochroniarz, który brawurowo go powalił
Źródło:

wtorek, 20 lipca 2010

Uwodzenie: Kobiety mają seks w nosie!

Sachie Sanders Bikini par islandcode Męskim okiem

Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.

Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie sklep ezoteryczny dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.

O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.

Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.


Źródło: http://facet.wp.pl/kat,70996,wid,9447968,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=1

poniedziałek, 19 lipca 2010

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

Texas Showdown Bikini Contest par espngo Używasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.


Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała pierścień atlantów go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło: http://facet.wp.pl/kat,70996,wid,10590334,wiadomosc.html

piątek, 16 lipca 2010

Wiśniewski wyprowadzi się z kraju!

Wicked weasel bikini 8/9/09 par Boating Couple

A jednak! Już nawet jego żona Ania to potwierdza - Wiśniewscy chcą się wyprowadzić z Polski.

Prawdą jest, że szukamy innego miejsca do życia i prawdopodobnie będą to Niemcy. Potrzebujemy trochę "świeżego powietrza" - powiedziała Wiśniewska w rozmowie z Party.

Ostatnio Michał pisał na swoim blogu o ustawie dotyczącej hazardu, groził, że wyprowadzi się z kraju... Więc to nie były tylko puste słowa! W dodatku nie jest tajemnicą, że jego kariera to już nie jest takie pasmo sukcesów jak niegdyś. Dzieci Wiśniewskich znają niemiecki, więc wybór tego kraju wydaje się oczywisty. Jednak, czy nie będzie wychowanie psa Wam trochę szkoda, gdy Michał wyjedzie?

Kwaśniewska w TVP? WIDEO

Osyda nie utożsamia się z Majką!


Źródło: http://alefaceci.pl/title,Wisniewski-wyprowadzi-sie-z-kraju,wid,11944719,wiadomosc.html

czwartek, 15 lipca 2010

Nieznane zdjęcia Marylin Monroe

robin bruch: bikini or ... par omookarty tarota Niepokazywane dotąd zdjęcia Marylin Monroe, które wykonano na dziewięć miesięcy przed śmiercią gwiazdy, zostały ujawnione po tym jak 50 lat znajdowały się w prywatnej kolekcji.

Czarno-białe zdjęcia autorstwa Lena Stecklera zrobione zostały w grudniu 1961 roku w nowojorskim apartamencie fotografa. Marylin wydaje się na nich szczęśliwa i zrelaksowana. Steckler wykonał fotografie, gdy gwiazda przyjechała niespodziewanie do jego mieszkania, aby odwiedzić przyjaciela, szwedzko-amerykańskiego poetę Carla Sandburga.

Zdjęcia zatytułowane "Marylin Monroe: The Visit" (Wizyta) będą sprzedane online. Na zdjęciach 35-letnia Marylin ubrana jest w sukienkę z krótkim rękawem i okulary przeciwsłoneczne.

"Miałem niespotykane szczęście, że znalazłem się między tymi dwoma ikonami z moim aparatem " - wspomina Steckler. Tego dnia Sandburg poinformował Stecklera, że spodziewa się gościa.

"Kilka godzin później poszedłem otworzyć drzwi i stanąłem twarzą w twarz z Marylin Monroe, która wyglądała jeszcze bardziej zachwycająco niż na ekranie. Powiedziała "Przepraszam za spóźnienie. Byłam u fryzjera, żeby dopasować mój kolor włosów do tego, który ma Carl" - opowiada Steckler.

Len Steckler był fotografem mody, więc nie czekając długo od razu sfotografował piękną gwiazdę i jej przyjaciela.

"Wszyscy wiemy, że Marylin kochała starszych mężczyzn, kochała intelektualistów, a Carl był dodatkowo do niej bardzo podobny. Miło było na nich patrzeć" - dodał fotograf.

Aktorka zmarła w sierpniu 1962 roku, zaś Sandburg - który w momencie spotkania miał 83 lata - przeżył ją o 7 lat. Steckler zdecydował się wystawić zdjęcia na sprzedaż, po tym jak ich negatywy znalazł w pracowni ojca jego syn.


Źródło: http://film.interia.pl/news/nieznane-zdjecia-marylin-monroe,1436304

środa, 14 lipca 2010

Scorsese kręci dla dzieci

Kim Kardashian - Bikini Candids on the beach at the newly opened Fontainebleau Hotel par girldose.comMartin Scorsese przeniesie nas do Paryża lat 30. ubiegłego wieku. Jego kolejnym filmem będzie bowiem ekranizacja książki dla dzieci "The Invention of Hugo Cabret" autorstwa Briana Selznicka.

Obraz wyprodukuje Graham King, który pracował ze Scorsese nad oscarową "Infiltracją".

"The Invention of Hugo Cabret" opowiada o 12-letnim chłopcu - mieszkającym na stacji kolejowej sierocie imieniem Hugo, który musi dokończyć to, co nie tresura psa udało się jego zmarłemu ojcu - rozwiązać zagadkę zepsutego robota.

To pierwsza wycieczka Scorsese na terytorium gatunku filmu dla dzieci. Czyżby zachęcił go do tego kroku jego ulubieniec - Wes Anderson, który właśnie nakręcił animowanego "Fantastycznego pana Lisa"? Wcześniejszym kandydatem na reżysera "The Invention of Hugo Cabret" był twórca "Epoki lodowcowej" - Chris Wedge.

Adaptacji książki dokona John Logan, który jest autorem "Aviatora" Scorsese. Początek zdjęć zaplanowano na 1 czerwca w Londynie.

Wcześniej, 26 marca, do kin trafi najnowszy film Scorsese "Wyspa tajemnic", w którym zobaczymy Leonardo DiCaprio, Marka Ruffalo i Michelle Williams.

Zobacz zwiastun "Wyspy tajemnic":


Źródło: http://film.interia.pl/news/scorsese-kreci-dla-dzieci,1428770

Uwodzenie: Walczą na małe ptaszki!

Kim Kardashian - Bikini Candids on the beach at the newly opened Fontainebleau Hotel par girldose.com talizmany i amulety Co sądzisz o walkach zwierząt? Powinni zakazać wszystkich Walki psów są świetne Czlowiek bez broni vs tygrys - to moja ulubiona Tylko w zgodzie z naturą! Z walk zwierząt najbardziej lubię boks Męskim okiem

Wśród prawdziwych mężczyzn zapanowała nowa moda. Walczą na… małe ptaszki. Ostatnio w miejscowości Sheldon w Connecticut policja aresztowała dziewiętnastu facetów, którzy są podejrzani o organizowanie walk kanarków.

Na miejscu – w przydomowym garażu - funkcjonariusze znaleźli prawie 150 klatek z kanarkami. Na nic zdało się tłumaczenie, że właściciel hoduje ptaki ze względu na ich piękny głos, a koledzy po prostu przyszli posłuchać ptasich treli. Zwłaszcza, że kilku spośród zatrzymanych pochodziło z bardzo odległych od Sheldon miejscowości.


NA CO GŁUPIEGO MOGĄ WPAŚĆ FACECI? >>

Zdaniem ekspertów moda na walki kanarków staje się coraz bardziej popularna. Przede wszystkim ze względu na niski koszt hodowli, a także na niewielkie rozmiary zawodników. A przy tym samce tych małych ptaszków potrafią być bardzo agresywne i toczyć boje na śmierć i życie. W dodatku ornitolodzy uważają, że nawet śpiew kanarków jest formą ostrzeżenia i im jest bardziej rozbudowany, tym jego wykonawca jest bardziej agresywny.

Nas jednak zastanawia jaka była motywacja prekursorów mody na walki kanarków. O ile bowiem pojedynki byków, czy psów mogą być hobby prawdziwych macho, to afiszowanie się w gronie kolegów z małym ptaszkiem zbyt męskie raczej nie jest. Nawet jeśli nasz zawodnik jest „mały ale wariat”. Trudno też niewielkiego kanarka – analogicznie do wypasionej bryki - uznać za przedłużenie penisa.

(eMPi, Kabron)


Źródło: http://facet.wp.pl/kat,70996,wid,11382418,wiadomosc.html