Jak często zdarza się nam przejść nieobojętnie wobec pary: ona, wystrzałowa blondynka, fantastycznie ubrana, zgrabna i powabna, on … no właśnie. Brak słów. Ilekroć przytrafia się nam podobna konfrontacja, w głowach błyskawicznie rodzi się pytanie lament, „Ale dlaczego z nim???”. Nie zdajemy sobie sprawy, że przy wyborze partnera kluczową rolę pełni nos.
Zapach, który rozbudza nasze zainteresowanie u płci przeciwnej, to nie tylko dobrze dobrany perfum, czy woda toaletowa. Biorąc pod uwagę wyniki najnowszych badań, śmiało można postawić tezę, że Marliyn Monroe, która „na dobranoc” ubierała się jedynie w kropelkę Channel nr 5, nieświadomie dysponowała w repertuarze swojej uwodzicielskiej mocy, narzędziem znacznie silniejszym, który czynił ją bardziej magnetyczną niż najdroższy zapach francuskich kreatorów mody. Mowa o feromonach.
O tych magicznych związkach chemicznych słyszał chyba każdy. Nie każdy jednak do końca rozumie czym właściwie są i jak działają. W rzeczywistości znaleźć je można we wszelkich wydzielinach: pocie, śluzach, moczu czy krwi. W zasadzie są bezwonne i należą do grupy białek, alkaloidów i sterydów. Udowodniono, wróżba z kart tarota że samce motyli podejmują próbę kopulacji z każdym przedmiotem na którym pozostawiono śladowe ilości feromonu samicy motyla. Okazało się, że potrafią wyczuć ten związek chemiczny w odległości nawet kilku kilometrów. Jednak feromony nie służą tylko do zacieśniania relacji i wstępnej selekcji na przyjaciół i wrogów.
Mrówki wykorzystują je do oznaczania pożywienia. W ten sposób pozostałe osobniki nie mają problemu z jego odnalezieniem.Już na początku lat 70. naukowcy uznali, że feromony mają zasadniczy wpływ przy wyborze partnera seksualnego u gryzoni. Błyskawicznie zrodziło się pytanie czy ludzie również dysponują umiejętnością „komunikacji feromonalnej”. Początkowe tezy potwierdzały jej występowanie, ale tylko w okresie noworodkowym człowieka, w późniejszej fazie rozwoju umiejętność recepcji feromonów miała zanikać.
Źródło:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz