poniedziałek, 14 lutego 2011

Uwodzenie: Zdradzał ją przez Second Life

Wicked weasel bikini 8/9/09 par Boating CoupleUżywasz Internetu do skoków w bok? Czasami Zawsze! Nie skacze w bok! Nie używam Internetu Męskim okiem

Czy wirtualna zdrada może być powodem rozwodu? Okazuje się, że coraz częściej pary rozstają się właśnie z powodu internetowych skoków w bok. Niedawno pewna mieszkanka Kornwalii złożyła pozew rozwodowy, kiedy odkryła że jej mąż zdradza ją w Second Life.

Amy Taylor swojego męża poznała pięć lat temu – właśnie przez internet. Wirtualne spotkania przerodziły się w prawdziwe randki i dwa lata później para stanęła na ślubnym kobiercu.



Żeby jednak uczcić fakt, że swój związek zawdzięczają sieci – imprezę weselną urzadzili właśnie w Second Life.

Wkrótce okazało się że David, mąż Amy jest cudownym, wiernym mężem, ale wyłącznie w „realu”.

Natomiast w rzeczywistości wirtualnej prowadzi całkiem odmienne, bardzo frywolne życie. Amy już raz przyłapała go w bardzo dwuznacznej sytuacji z jakąś wirtualną pięknością. Teraz sytuacja się powtórzyła – w kwietniu tego roku Amy wędrując po krainie Second Life natknęła się na postać Davida, w czasie kiedy uprawiał on seks z inną kobietą.

Niestety wirtualny świat gry skonstruowany jest tak, że nie mogła zareagować natychmiast – policzkując niewiernego małżonka i szarpiąc za kudły figlującego z nim kobiecego avatara. Zamiast tego kobieta wylogowała się z gry i złożyła przeciwe egzekutor mężowi wniosek rozwodowy.


Źródło:

Brak komentarzy: